Zgromadzenie Sióstr
św. Dominika
Al. Kasztanowa 36, 30-227 Kraków tel. (0-12) 4252405 domgen@dominikanki.pl
© 2010 - 2012 - Wszelkie Prawa Zastrzeżone
JUBILEUSZ 150-LECIA
150 lat temu....
8 sierpnia 1861 roku Siostra Maria Kolumba Białecka otworzyła pierwszy nowicjat Zgromadzenia Sióstr św. Dominika, zapoczątkowując tym samym historię, która trwa...
Miłość aż do granic ryzyka
150 lat
Zgromadzenia Sióstr Św. Dominika
Słowo „jubileusz” kojarzy się najczęściej z długim i trochę męczącym – zarówno dla jubilatów, jak i gości – świętowaniem. Niekończące się przemówienia. Uginające się stoły. Dyskretne (i nerwowe) spoglądanie w dwóch kierunkach: na zegarek i na drzwi do wyjścia. Każdy wie, że wypada go „zaliczyć”. Jak wizytę u dentysty.
Jak w wypadku wszelkich stereotypów, ten obraz jest dużym uproszczeniem. Jubileusz może być bowiem nową szansą. Momentem zatrzymania. Okazją do zadawania sobie pytań o sens przeszłości i nowe drogi przyszłości. A gdy chodzi o jubileusz powstania zgromadzenia zakonnego, to jest on także szansą, żeby zamilknąć i pozwolić mówić Panu Bogu. Posłuchać, czy Jemu się podoba to, co robimy. Podziękować za to, że jesteśmy.
Zgromadzenie Sióstr Św. Dominika właśnie świętuje jubileusz 150 – lecia. Zrodziło się z miłości i współczucia. Z miłości – bo młoda, zaledwie 21- letnia dominikanka, Kolumba Róża Białecka (obecnie kandydatka na ołtarze), chciała całym swoim życiem uwielbiać Chrystusa obecnego w Eucharystii. Była to miłość aż do granic ryzyka: s. Kolumba przyjechała do Polski zakładać nowe zgromadzenie zaledwie po jednym roku nowicjatu odbytym u dominikanek czynnych w Nancy we Francji. Nie miała żadnego doświadczenia, wsparcia sióstr francuskich ani gwarancji sukcesu. Zaufała Bogu. 8 sierpnia 1861r. został w Wielowsi koło Tarnobrzega otwarty nowicjat, co oznaczało zgodę biskupa na działalność dominikanek w diecezji. 8 sierpnia 2011 r. będzie więc dniem rozpoczęcia jubileuszu Zgromadzenia Sióstr Św. Dominika.

Zgromadzenie sióstr dominikanek zrodziło się także ze współczucia – bo młoda Fundatorka była niezwykle wrażliwa na ludzka biedę. Sama szlachcianka, od dzieciństwa cierpiała, widząc pańszczyźnianych chłopów żyjących na pograniczu nędzy materialnej i moralnej. Poszła do nich z tym, co miała najcenniejszego: z wrażliwym i otwartym sercem. Tak jak św. Dominik, który 800 lat temu zakładał swój zakon, szukała ludzi pozbawionych nadziei.
Pierwsze dominikanki uczyły za darmo chłopskie dzieci w szkole parafialnej, katechizowały dzieci, młodzież i dorosłych, opiekowały się chorymi w ich domach, towarzyszyły umierającym.
I tak już zostało. Współczuciem i wrażliwością na cierpienie najsłabszych kierowała się nasza Współsiostra, bł. Julia Rodzińska, zaliczona przez bł. Jana Pawła II do grona 108 Męczenników II wojny światowej, gdy oddała swoje życie, pielęgnując chorych na tyfus tuż przed wyzwoleniem obozu koncentracyjnego w Stutthof (gdzie była więźniarką), kiedy były realne szanse na to, żeby przeżyć. Zmarła 20 II 1945r.
Celem naszego Zgromadzenia jest głoszenie prawdy ewangelicznej najbardziej potrzebującym. Dominikanki realizują to, pracując na czterech kontynentach. Uczą dzieci i młodzież religii, prowadzą w Polsce i za granicą przedszkola i domy opieki, dwa domy pomocy społecznej dla niepełnosprawnych dzieci: w Mielżynie koło Gniezna oraz w Broniszewicach koło Pleszewa, ośrodek wychowawczy w Kielcach, pracują w szpitalach i przy parafiach jako organistki i zakrystianki.
NIe jest jednak najważniejsze to, co robią.
Ważne, że dominikańskie współczucie
każe im szukać najuboższych i iść do nich z jedyną trwałą
i niezawodną nadzieją, jaką daje Ewangelia.
Jak Matka Kolumba 150 lat temu.
s. Benedykta Karolina Baumann OP
