|
strona główna >>
Troska o najmłodszych na Syberii
Dzieci w Ułan Ude przychodzą do naszej świetlicy 4 razy w tygodniu na dwie zmiany do południa i po południu. Dzieci które nie chodzą do szkoły przychodzą na kilka godzin dziennie, najczęściej one gdzieś już pracują. Dzieci są zatrudniane do wynoszenia śmieci ze sklepów, czy sprzątania, za co otrzymują minimalne wynagrodzenie, albo jakieś produkty. Kiedy przychodzą do nas mogą się po prostu umyć, dla takich dzieci jest regularne strzyżenie włosów, mogą się też przebrać w czyste rzeczy, a brudne oddać do prania. Trzeba dopatrzyć czy mają bieliznę osobistą gdyż bardzo często jej nie używają albo w jakim stanie są skarpety itd. Dzieci te mają również zajęcia przygotowujące je do szkoły, uczymy ich czytać, pisać, liczyć. Najtrudniej jednak jest zachęcić je aby chciały do szkoły chodzić, tu jest wiele problemów.
Gdy przychodzą do nas dzieci, które chodzą do szkoły, wówczas pomagamy im w odrobieniu lekcji , z młodszymi dziećmi jest więcej pracy gdyż trzeba śledzić aby dobrze napisały, czy przepisały zadany materiał. Wiele dzieci ma trudności z matematyką. U większości tych dzieci nikt w rodzinie nie interesuje się ich nauką. Dzieci które maja problemy z czytaniem, staramy się uczyć powoli czytać głośno. Te z zaniedbanych rodzin, nie są w stanie opowiedzieć o tym co przed chwila przeczytały, są roztargnione i bardzo smutne. Często po prostu trzeba z nimi porozmawiać, wysłuchać.
Dzieci, które przychodzą do świetlicy po raz pierwszy, zaraz opowiadają o swojej rodzinie. Często są to niesamowite wymarzone przez nich rzeczy zupełnie sprzeczne z tym czego doświadczają. Chcą w naszych oczach być dobrze odebrane. W rzeczywistości mówią o tym, za czym tęsknią, co chciałyby mieć, z czym się nie zgadzają itp. Np. mówią czasem że rodzice kupują im wiele słodyczy, ale kiedy przy obiedzie otrzymują słodką bułkę, szybko ją zjadają, jakby nigdy takiej nie jadły. Mieszkają najczęściej w jednopokojowych mieszkaniach, gdzie dla całego bloku jest wspólna toaleta na jednym piętrze, i wspólna kuchnia. Są to mieszkania noszące nazwę "Wspólne życie".
Przychodzą również te dzieci które bardzo często opuszczają szkolne zajęcia, zawsze coś wymyślając, by nie iść do szkoły. One po prostu nie mają żadnych motywacji do nauki ani dopingu od najbliższych. Widać w ich twarzach strach przed czymś co trochę trudniejsze. Zatrudniamy w naszej świetlicy wolontariuszy. Jest Pani od angielskiego, od plastyki, muzyki. Jest Pan od sportu.
Poza indywidualnym podejściem do poszczególnych dzieci, prowadzimy różne rozwijające i integracyjne gry z całą grupą. Dzieci również mogą same organizować zabawy. Dla najmłodszych są zabawki. Starsi mogą korzystać z sali sportowej. W najbliższym czasie obok kościoła będzie otwarte boisko sportowe, a na wiosnę chcemy zrobić dziecięcy plac zabaw. One w domach rodzinnych tego nie maja, więc dla nich to jest bardzo cenne.
Parafia otrzymała ziemię pod budowę na okres 3 lat. Są architekci, którzy mogą zrobić projekt, a także firma budowlana. Potrzebne są na to pieniądze.
Wszystkie dzieci raz dziennie otrzymują gorący posiłek w stołówce na przeciw kościoła. Tym, które mieszkają po prostu na ulicy, jeden posiłek w ciągu dnia oczywiście nie wystarcza, zawsze mogą zaopatrzyć się u nas w chleb i napić się herbaty, szczególnie zimą. W ubiegłą zimę kilkoro dzieci mieszkało na stałe w świetlicy, choć nie miałyśmy materacy ani koców. Nie mogłyśmy jednak pozwolić, by zamarzły na klatkach schodowych.
Staramy się docierać do rodziców czy opiekunów naszych dzieci, by porozmawiać, jakoś zmobilizować do troski o nie. Jednak zanim ci ludzie zmienią myślenie o dziecku, upłynie wiele czasu. Na początku roku szkolnego wielu dzieciom wypożyczamy podręczniki szkolne na cały rok, lub kupujemy nowe. Większości rodzin nie stać na to, by kupić dzieciom książki. Kupujemy zeszyty, przybory szkolne, plecaki. Dla niektórych dzieci kupujemy dresy, buty czy inne rzeczy z odzieży. Dzieci otrzymują również witaminy, które przepisuje im lekarz dziecięcy, również zatrudniony przy świetlicy.
System nauki w szkołach rosyjskich jest 4-ro semestrowy, pomiędzy semestrami dzieci maja tygodniową przerwę. Wówczas do nas przychodzi ich bardzo dużo. Razem przygotowujemy różne okazjonalne świętą: Boże Narodzenie, Nowy Rok - tu w Rosji to święto jest uważane za jedną z najważniejszych uroczystości, 23 - luty dzień żołnierza ( wszyscy pozdrawiają chłopców) 8 Marca - dzień kobiet, Wielkanoc, Święto Niepodległości itd. Na te okazje dzieci wykonują różne wycinanki i kartki. W takie dni jest dużo radości, dzieci przygotowują też tańce, skecze i piosenki. My organizujemy dla nich tzw. "słodki stół". Na Nowy Rok przychodzi Dziad Mróz do dzieci.
Prowadzimy również kółka zainteresowań tj. nauka gry na gitarze, flecie, kółko szycia i wyszywania. Dzieci raz w tygodniu mają takie zajęcia.
Raz w tygodniu też jest katecheza biblijna. Część naszych dzieci była ochrzczona w Prawosławnej Cerkwi, jednak na tym całe ich życie chrześcijańskie się zakończyło. Niektóre dzieci za zgodą rodziców przygotowujemy do sakramentów św. prowadzimy te zajęcia w niedzielę. Dzieci wchodząc do świetlicy, zawsze przechodzą przez kościół, zatem same pytają o ważne prawdy dotyczące wiary.
Tylko sam Bóg może w całej pełni zaspokoić ich pragnienia i potrzeby.
|
| |